„Winny” Joanna Opiat-Bojarska

„Pojechał prosto do domu. Wszedł na klatkę schodową. Wpisał kod w domofon. Pchnął drzwi, ale nie przekroczył progu. Jego spojrzenie padło na skrzynki na listy. Dawno do nich nie zaglądał. Cofnął się i otworzył swoją. W środku leżała kartka złożona na czworo. Nie musiał jej otwierać, żeby wiedzieć, że zawiera litery układające się w „Wyrok śmierci”.”

Marcin, główny bohater to sympatyczny facet, któremu nagle KIEDYŚ i nagle TERAZ wali się życie. Od zawsze czuje się winny. To piętno jest z nim od zawsze, ale dlaczego? Co takiego zrobił? Czy faktycznie popełnił zbrodnię, za jaką poniósł karę? Czy rzeczywiście teraz, kiedy chce zacząć od nowa swoje życie, przenosząc się z Poznania do Inowrocławia, będzie miał na to szansę?

Wszystko zacznie się od śmierci jego najbliższego przyjaciela, Słoniny, z którym Marcin był umówiony po przyjeździe do Inowrocławia. Słonina miał Marcinowi nagrać pracę, niestety okazało się, że popełnił samobójstwo. Marcin jednak zaczyna mieć wątpliwości, czy to faktycznie było samobójstwo. Szereg zdarzeń, poznani ludzie, sąsiedzi, wszystko to sprawi, że przeszłość wróci ze zdwojoną siłą i nie tylko życie Marcina będzie zagrożone. Jak się potoczą sprawy i co takiego wydarzyło się w przeszłości?

Stopniowe odkrywanie tajemnicy z przeszłości to jeden z atutów tej ksiażki. I jak na dobry thriller przystało, akcja prowadzona jest szybko, sprawnie i czyta się to naprawdę dobrze, z odpowiednim napięciem. Dla mnie książka była „nieodkładalna”. Oczywiście poruszane tu niektóre sprawy są obrzydliwe, jeśli chodzi o ich charakter, więc trudno mówić, ze czytało się o nich świetnie, bo to jednak cholernie nieprzyjemne i cały czas zastanawia mnie, jak zrytą trzeba mieć psychikę, żeby robić takie rzeczy, jakie zrobiono. Ale sama powieść, prowadzona narracja, szybkość akcji, tło jakim jest Inowrocław, fajny bohater i zaskakujący też w sumie finał sprawiły, że warto było. Do tego relacje rodzinne Marcina zostały tu też interesująco przedstawione, jego dzieciństwo łatwe nie było, stąd też pewnie jego nadwrażliwość i jego sposób na tak zwany „reset”…

Kiedyś czytałam tylko trylogię „Kryształowi” („Świeża Krew„, „Łatwy hajs” i „Polowanie”) tej autorki, nie znam nic innego, ale jeśli tylko na coś trafię, to na pewno przeczytam. Pióro Joanny Opiat – Bojarskiej jest naprawdę dobre i dosadne. Nie ma się co rozwodzić nad thrillerem, sprawnie napisany i już.

„Winny” Joanna Opiat-Bojarska, wydawnictwo Burda Ksiązki – Słowne.Mroczne, 2021

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.