„Sprawa Sary” Karolina Głogowska

„Kiedy stałem za nią w kolejce do budki z lodami, miałem wrażenie, że jej sukienka pachnie jeszcze rozgrzanym żelazkiem. Widziałem, jak spod jasnego, wysokiego kucyka Sary spływa jej na plecy kropla potu. W tym odświętnym ubraniu, białych skarpetkach, lakierowanych sandałkach i gładkiej fryzurze nie pasowała do naszej czwórki. Nie pasowała do żadnego realnego miejsca, które znałem jako trzynastolatek.”

To dobry thriller. Akcja dzieje się w 1993 roku, oraz teraz. 40-letni dziennikarz śledczy, Witek Wedler, wspomina swoje dzieciństwo we wsi Brzeziniec, gdzie wraz z rodzicami spędzał wakacje. Miał tam swoje towarzystwo, wokół las, jezioro, leśniczówka – czego chcieć więcej w wieku 13 lat? Sara była inna: to dziewczynka zamknięta w sobie, nieco odpływająca myślami, nie do końca akceptowana przez kolegów Witka. Niemniej jednak to właśnie Sara zostaje pierwszą miłością chłopaka. Spędzają wspólnie czas, chodzą nad jezioro, Witek uczy Sarę pływać… Jednak ostatniego dnia pobytu w Brzezińcu Witek nie ma możliwości pożegnania się z dziewczynką. Razem z rodzicami wyjeżdża wcześnie rano do Gdańska. Jest przybity tym faktem, wręcz załamany. Już w Gdańsku, dowiaduje się, że dziewczynka zniknęła. Jakim cudem, przecież ostatniej nocy, kiedy byli ukradkiem wykąpać się w jeziorze, odprowadził Sarę pod sam dom?!

Teraz, minęło 27 lat, Witek jest na chorobowym, ma problem neurologiczny, który nie daje mu spokoju. Dużo wolnego czasu na zwolnieniu lekarskim oraz pewien przypadek sprawiają, że sprawa zaginięcia Sary wraca do niego po latach. Mężczyzna postanawia odgrzebać jeszcze raz swoje wspomnienia i zbadać całą sprawę od początku. Nawet nie wie, ile uda mu się odkryć, ile rzeczy go zaskoczy i kogo spotka na swojej drodze. A czytelnik w finale dostanie dodatkowo informację, której kompletnie się nie spodziewał.

Cała fabuła jest dobrze wykreowana, społeczność Brzezińca również, mamy ciekawie zarysowanych bohaterów i intensywne tło psychologiczne. Pewne wydarzenia i zachowania determinują życie trzynastolatka / trzynastolatki (no bo życie bywa bardzo ciężkie, szczególnie, kiedy jest się wysoko wrażliwą osobą). Również toksyczne relacje rodzinne (głównie mam na myśli matkę Sary) mogą mieć poważne konsekwencje. Karolina Głogowska napisała wstrząsającą historię. Wiem, że podobnych thrillerów pewnie jest dużo, że wielu powie „nic nowego”, ale na naszym polskim „poletku” cieszy pojawienie się nowej, utalentowanej w tym kierunku pisarki.

Premiera książki 11 sierpnia.

„Sprawa Sary” Karolina Głogowska, wydawnictwo W.A.B. 2021

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.