„Droga” Cormac McCarthy

„Przeszukiwali zwęglone ruiny domów, do których dawniej nawet by nie weszli. W piwnicy trup pływający w czarnej wodzie pośród śmieci i zardzewiałych przewodów wentylacyjnych. Stanął w salonie, częściowo spalonym i wystawionym na niebo. Wypaczone od wody deski wypadające na podwórko. W biblioteczce namokłe książki. Wziął jedną, otworzył, a potem odstawił na miejsce. Wszystko mokre. Gnijące, W szufladzie znalazł świeczkę. Nie było czym zapalić. Schował ją do kieszeni. Wyszedł na szary dzień, stanął i przez ułamek sekundy zobaczył absolutną prawdę o świecie. Zimne nieprzejednanie krążące po ziemi pozbawionej jutra. Nieubłagana ciemność. Spuszczone ze smyczy ślepe psy słońca. Miażdżąca pustka wszechświata. I gdzieś tam dwa zaszczute zwierzątka dygoczące jak lisy w kryjówce. Czas dany na kredyt i świat na kredyt, bo go nimi opłakiwać.”

Właściwie ten cytat jest kompletnym opisem całej fabuły. Nie musiałabym dodawać nic więcej, bo z niego wynika wszystko. Post-apokaliptyczny świat, niebezpieczny, przerażająco opustoszały i zniszczony, przemierzają dwie istoty: ojciec i jego mały synek. Wydaje się, jakby tylko oni przeżyli jakąś katastrofę (nie wiemy zresztą jaką) choć zdarzy się, że po drodze spotkają kogoś, lub będą musieli się ukrywać przed kimś. Dziwny to świat, bardzo smutny, właściwie nieistniejący, miasta, domy są opuszczone, przetrzebione w poszukiwaniu jedzenia, wody i innych potrzebnych rzeczy. Człowiek nie zdaje sobie sprawy ile w takiej sytuacji znaczą dobre buty, ciepły koc, czy szklanka gorącej wody, jakiś wózek do trzymania tych wszystkich skarbów, jakie po drodze się znajdzie: puszki z jedzeniem, kawałek plandeki do ochrony przed deszczem czy latarka. Taka dygresja przyszła mi do głowy, gdyby teraz nagle nasz świat obrócił się w pył – co najpotrzebniejszego zabierzesz ze sobą? Torebkę od Luis Vuitton czy jednak ciepły koc? Pieniądze, za które już nic nie kupisz? czy konserwy? Wiem, może przesadzam, ale dochodzą do głowy takie pytania, kiedy czyta się taką powieść, bo człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jakie ma szczęście żyjąc tu i teraz.

Ta książka to piękna opowieść o poszukiwaniu lepszego życia, jakiegoś ratunku, szansy. Czy oboje to odnajdą? Czy upragnione wybrzeże, które jest celem ich wędrówki da im spokój?

To zresztą nie tylko powieść drogi. To też przepiękna opowieść o miłości rodzicielskiej. Ojciec i syn tworzą niezwykłą relację, ich więź naprawdę wzrusza. Kibicujemy im, płaczemy, chcemy, by przetrwali, nie zmarzli, zjedli coś. Oszczędne dialogi, krótkie zapewnienia w stylu „Będziesz? Będę”, albo stwierdzenia: „My jesteśmy dobrzy ludzie. Tak. I niesiemy ogień”, albo porady ojca : „Pamiętaj, że to co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze, powiedział. Warto, być się nad tym zastanowił. – Ale czasem przecież coś zapominamy, prawda? – Tak. Zapominamy to, co chcemy pamiętać, a pamiętamy to, o czym chcielibyśmy zapomnieć”, emocjonalnie mnie rozwalały.

Nie wiem, dlaczego tak długo czekałam z lekturą tej książki. Musiałam kupić wznowienie z brzydką okładką (nie oddaje ona kompletnie klimatu), żeby wreszcie sięgnąć po tę powieść. Cormac McCarthy ma swój niepowtarzalny styl. Czytałam dawno temu „W ciemność” i „Dziecię boże i też pamiętam, że klimatem mnie powaliły. Krótkie i dosadne zdania, często bardzo poetyckie sprawiają, że czyta się „Drogę” cudownie, choć to niezwykle smutna książka, biorąc pod uwagę również zakończenie.

Cóż, polecam, choć nie wiem, czy jest jeszcze ktoś, kto nie czytał, czy choćby nie widział filmu.

„Droga” Cormac McCarthy, tłumaczenie Robert Sudół, Wydawnictwo Literackie 2021

3 komentarze do “„Droga” Cormac McCarthy

  1. Wiedząc o późnym ojcostwie Cormaca i będąc matką, odebrałam tę książkę też trochę inaczej. Dla mnie to opowieść o wychowaniu dziecka, pokonywaniu tej trudnej drogi i, w końcu, wypuszczaniu dziecka w świat, do ludzi. Piękna książka!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.