„Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasz Barys

„Minął mnie mężczyzna z psem, wiedziałam, że nie jestem tu mile widziana, a przecież mogłam zapytać, czy tu mieszka Baranowski Fabian, bo on nie żył. Doszłam do końca ulicy, była ślepa. Zamknęłam pierwsze, a potem drugie oko. Chciałam utożsamić się z ulicą. Chciałam wiedzieć, a nie wiedziałam, ale czułam w powietrzu, które drżało od smogu i ekogroszku, że zaraz będą dzwonić na psiarnię. Co tu robię? Kradnę, szwendam się, nie kradnę, może sprzedaję? Panie władzo, skądinąd wiem, że ludzie stąd opuścili swoje ekskluzywne domostwa i wybyli na ferie, na straży zostawiając jedynie starych i zniedołężniałych postkomunistów, ale nie chcę ich okraść, chcę po prostu popatrzeć. Bo dla mnie takie ferie, prawie szusowanie po stoku – oglądanie bogactwa z bliska nie zdarza mi się za często. Głównie siedzę w domu i się smucę, patrzę przez okno i czekam na księżyc, któremu na imię Lukoil. Naprawdę, panie władzo, nie każdy może zostawić swoją ekskluzywną chatę i się powiesić, albo wybyć w Alpy na narty i snowboard”.

O rany, ale to jest pięknie napisana powieść. Język tutaj jest genialny, zdania w punkt, obrazowość uczuć i emocji w tym monologu prowadzonym przez czternastoletnią narratorkę jest niebywała. Łukasz Barys to od dziś dla mnie pisarz, na którego książki będę czekać z utęsknieniem. Tutaj, w cieniutkiej powieści, bo zaledwie 142 stronicowej, ujął TYLE, że ja nie wiem co powiedzieć. Zachwyt. Odkrycie dla mnie. Przepiękna opowieść o życiu i śmierci. A wszystko zaczyna się od kilku kości znalezionych w ziemi na przydomowym podwórku.

Te kości to taki symbol, który staje się katalizatorem dla naszej narratorki, by opowiedzieć rzeczywistość widzianą jej oczami. Dziewczynka mieszka w Pabianicach, gdzie żyje razem z mamą, ciężko pracującą w Biedronce i co rusz, przyprowadzającą nowych „tatusiów” do domu, zwykle takich na jedną noc, bo jakoś pechowo nie może trafić na porządnego mężczyznę, który po prostu chciałby zostać na dłużej. Sonia – siotrzyczka narratorki ciągle lepi dziwne zwierzątka z plasteliny, a brat Daniel po prostu jest bratem. Babcia zanim umrze, chodzi z dziewczynką na cmentarz, podziwiając stare groby i próbując wyobrażać sobie, co by było, gdyby nagle ci dawno zmarli ożyli i zaprzyjaźnili się z nimi. Jest Dora Diament, jest Wacia, jest Klaudia, Pawełek, Mariusz… Barwne postaci przewijają się przez życie naszej narratorki, czasem gdzieś przemknie jakiś duch. W tym wszystkim dziewczynka czuje się jednak bardzo samotna, wręcz przezroczysta : „Jednak nikt mnie nie zauważał i nie miałam po co płakać”.

A Pabianice? szare, nijakie miasto, które właściwie niczym nie zachwyca (poza cmentarzem), ale wydaje się być jednak swojskie i mimo wad, jest po prostu domem. „Lato w centrum nie zdawało się ani dobre, ani ciepłe. Śmierdziało psim gównem, które w trakcie upałów zatruwa powietrze. Centrum miało kupę na każdym kroku, kocie łby, rozgrzany do czerwoności asfalt i obrzydliwy odór dochodzacy ze wszystkich podwórek bez kanalizacji, ale za to ze śmierdzącymi kałużami wokół trzepaków, na których wisiały podobne do nas biedne dzieci”. Taki klimat sprzyja wyjątkowo nudzie, poczuciu bezsensu i beznadziei. Nasza czternastolatka czuje się wyobcowana, zbyt głęboko wchodzi w świat wyobraźni, chce czuć się potrzebna, pragnie podskórnie miłości i uwagi, a jednocześnie często myśli o śmierci: „Trumienki w lesie aniołków były naprawdę malutkie. I usiłowałam nie rosnąć, ale wciąż rosłam. Zrozumiałam, że nieśmiertelność na dobre mnie ominęła, że nie zamienię się ani w aniołka, ani w kamień, że po prostu zniknę”.

Ujęła mnie ta powieść, a to przecież debiut! Poruszyła we mnie jakiś struny głęboko położonej wrażliwości, dotykając nie wiem, duszy? Zwykle odbieram książki emocjami, a tutaj od pierwszego zdania do ostatniego czułam jeszcze coś więcej. Nie umiem tego nawet nazwać… Piękna.

„Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasz Barys, Wydawnictwo Cyranka, 2021

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.