„Pokolenie dżinsów” Dato Turaszwili

„Nie zamierzałem publikować tej książki, bo naiwnie sądziłem, że po rozpadzie Związku Radzieckiego sowiecka przeszłość Gruzji będzie tylko gorzkim wspomnieniem. Okazało się jednak, że przeszłość może powrócić, szczególnie wtedy, kiedy my sami nie umiemy z nią zerwać. Myśmy się pożegnali tylko z epoką, ale nie ze sposobem myślenia tego państwa, nazywanego imperium zła, gdzie tak rzadko powstawało coś dobrego. Supermocarstwo, które pierwsze podbiło Kosmos, nie potrafiło uszyć dżinsów. Co może być lepszego i bardziej nieszkodliwego od szycia dżinsów? Ale w Związku Radzieckim to naprawdę się nie udało i znaleziono na to najgorsze rozwiązanie – po prostu zakazano dżinsów”.

Tak w prologu pisze Dato Turaszwili, autor powieści, która nawiązuje do wydarzeń w 1983r. w Gruzji, kiedy to grupa przyjaciół uprowadziła samolot, po to by dostać się do Turcji. Dlaczego? Mieli dość życia w państwie reżimowym, w którym nie ma dla nich perspektyw, bo zwyczajnie nie istnieje wolność. Ich desperacja w osiągnięciu marzenia niestety nie skończyła się dobrze, ponieważ wojsko sowieckie doprowadziło do katastrofalnej w skutkach tragedii. Ta tragedia odbiła się nie tylko na wspomnianej grupie przyjaciół, ale też na wielu innych ludziach. Niestety, reżim sowiecki, charakteryzujący się przebiegłością, manipulacjami oraz brutalnością fizyczną i psychiczną jest tutaj głównym bohaterem.

To system trzyma wszystkich za twarz, nie pozwala na swobodne życie, na miłość, która dla niego jest zbyt piękna, by mogła istnieć, bo wszystko, co piękne należy unicestwić, a wszystkich, którzy stawiają opór, zniszczyć i złamać. Uratować można jedynie kogoś, kto weźmie na siebie winę i odpowiedzialność, mimo, iż nawet nie miał świadomości o planach swoich znajomych, bo jak powie jeden z przesłuchujących: „Niech się pan tym nie martwi, prawda mniej nas interesuje, najważniejsze dla nas jest, żeby powiedział pan to, co jest potrzebne w sprawie. A kłamstwo w interesie państwa nie jest przestępstwem„.

W krótkich rozdziałach poznajemy poszczególne osoby, które wzięły udział w porwaniu samolotu. Są to młodzi studenci, których jedynym celem w życiu jest po prostu godnie żyć, kochać i być szczęśliwym. Wszyscy należą do tytułowego pokolenia dżinsów, za które daliby się pokroić, ale też, które mogliby oddać najlepszemu przyjacielowi, a już na pewno są zdecydowani w nich umrzeć. Cudowna jest też tutaj rodząca się miłość pomiędzy dwójką bohaterów, delikatna, ulotna, jeszcze niczym nie zbrukana, dopiero co tworząca się z chwil pomiędzy wschodem a zachodem słońca, a potem trwająca pomiędzy jednym, a drugim skrycie wyrytym napisem na ścianie w sali przesłuchań.

To smutna książka, tragiczna ale zarazem bardzo nostalgiczna i romantyczna. Jak wiele jest państw, w których marzenia o wolności są nadal tylko niemymi myślami lub też, w których reżim dochodzi do władzy po trupach, byle tylko do własnego celu. Polecam.

Pokolenie dżinsów” Dato Turaszwili, tłumaczenie Justyna Jakubowska, wydawnictwo Biblioteka Słów, 2021.

1 komentarz do “„Pokolenie dżinsów” Dato Turaszwili

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.