„Krwawnica” Mieczysław Gorzka

Uwielbiam kryminały Mieczysława Gorzki, natomiast „Krwawnica” jest według mnie bardziej thrillerem z elementami grozy. Słów kilka o fabule: Rafał Dzikowski, były policjant, razem ze swoją żoną Weroniką uciekają z Wrocławia i przeprowadzają nad jezioro we wsi Bagniska, do świeżo wyremontowanego domu. Od dawna było to marzeniem Rafała. Weronika nie była nigdy zachwycona tym pomysłem, ale zgodziła się na przeprowadzkę, ze względu na miłość do męża. Ot, poświęcenie – a nuż faktycznie uda się tam zaklimatyzować. Wszystko byłoby właściwie do ogarnięcia i można byłoby cieszyć się sielankowym życiem na odludziu, w ciszy i spokoju, ale…. od pierwszego dnia zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Najpierw w przydomowym ogrodzie odnalezione zostają zwłoki dwóch zaginionych kiedyś kobiet, na murze domu ktoś sprayem pisze słowo „krwawnica”, a dziwne szepty snują się w nocy nad jeziorem… Czyżby ktoś chciał przestraszyć nowo przybyłych? Mieszkańcy wsi nie są przyjaźnie nastawieni do nowo przybyłych, choć dobrze to ukrywają. Widać jednak, że na pytania Rafała o zwłoki kobiet i o słowo „krwawnica” nagle zmieniają temat albo milkną.

Kiedy dochodzi do morderstwa we wsi, Rafał już nie wie co robić. Czy te wszystkie wydarzenia mają związek z jego policyjną przeszłością? Czy ktoś kogo wsadził kiedyś za kratki chce mu uprzykrzyć życie? Dlaczego ta wymarzona sielanka i piękny nowy dom stają się pułapką? Mówi się często, że stare domy mają energię: dobrą albo złą. Ten, choć odremontowany i położony w pięknym miejscu, ma ewidentnie złą. I do tego pojawia się niezwykle sympatyczny sąsiad, mieszkający nieopodal w lesie, który wcale nie jest tym, za kogo się podaje. Dotrze to do Rafała, kiedy już będzie późno na reakcję, a jego żona będzie w wielkim niebezpieczeństwie. Tylko czy ona tak naprawdę jest szczera wobec niego?

Wiele pytań, zagadek, tajemnic – to wszystko trzyma czytelnika w napięciu, przyprawia o ciarki na plecach i zdumienie. Niemniej, jest to mocno przekombinowane. Zakończenie i wszystkie wątki splątały się i rozwiązały dość interesująco, ale mam wrażenie, że autor upchał tu za dużo wszystkiego i trochę przedobrzył. Atmosfera jest mroczna i duszna, postaci fajnie wykreowane, ale sama fabuła przybiera już gdzieś w połowie książki za bardzo pokręcony kształt :) Nie mówię, że jest to zła książka, nie… ale przekombinowana, jak już wspomniałam.

W każdym razie do serii z Marcinem Zakrzewskim jej daleko, ale nie ukrywam, że spędziłam z „Krwawnicą” dwa fajne wieczory.

„Krwawnica” Mieczysław Gorzka, wydawnictwo Skarpa Warszawska, 2022.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.