Archiwa tagu: Jerzy Szperkowicz

„Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym” Jerzy Szperkowicz

”Co mam sobie wyobrazić? Jak nienasycony sadysta bije ją w twarz, kopie dźga, okłada wyciorem karabinowym, przypala papierosem. Jak inni wybijają zęby, wyrywają włosy, naigrawają się z nagości, wmuszają wódkę i plugawią, jak zaciskają pętlę na szyi i podtapiają w beczce. Nie cofam się przed przywołaniem tych obrazów. Zwlekałem z tym pół wieku”.

Jerzy Szperkowicz napisał niezwykle smutną książkę. Po 50-ciu latach wraca wspomnieniami do rodzinnej Białorusi, do wsi Dubowe gdzie „oślepiająco kwitły gryki” i skąd jego matka w 1943r. wyszła do sąsiedniej wioski po wyprawkę dla siostry Jerzego – Irenki. Miała 18 kilometrów do przejścia w jedną i 18 w drugą powrotną stronę. Powiedziała „wrócę przed nocą” ale nie wróciła. Została zamordowana, a tajemnica jej śmierci kładzie się cieniem na całym życiu autora. To dlatego pragnie on dowiedzieć się prawdy. Co się wydarzyło? „Faktycznie to rodziców pozabijał wam kto?”, bo ojciec zginął później również.

To taka opowieść z pogranicza tu i kiedyś. W zamazane wspomnienia z dzieciństwa, kiedy autor jako mały chłopiec pragnął być Robinsonem i przenocować na wyspie jeziora Narocz, wnikają strzały żołnierzy niemieckich, a potem partyzantów rosyjskich. Tu wkrada się bolszewizm, za chwilę polska buta i odwaga. Kim jesteśmy i dlaczego nie potrafimy zaakceptować tożsamości innych? Kto wygra w tym świecie pełnym nienawiści?

Matka – Wiera – nigdy nie wróciła do dzieci. Idąc jej śladami, autor próbuje przywrócić pamięć o niej, bo czy faktycznie świadkowie ją widzieli, jak biegła? jak przemykała nieustraszenie między domostwami, by tylko móc wrócić do rodziny? czy ta która podała jej kubek wody wiedziała, co się z Wierą się potem stanie? Dlaczego ci, którzy widzieli ją ciągniętą za włosy przez konny wóz jej nie uratowali? Skąd ta zmowa milczenia i przerażenie?

Wszystko to co smutne, przeplata się z beztroską dzieciństwa, które niczym babie lato oplata wspomnieniami. Odwiedzane po latach miejsca nie są już takie jak kiedyś – są pozarastane, zniszczone, nie ma już tych chat, tych sąsiadów, tamtych drzew…. Ludzie, którzy wtedy byli podli i niebezpieczni już poumierali, prawda poszła z nimi do grobu, tylko prochów matki na próżno szukać. No bo gdzie, skoro milczenie wszędzie i strach?

Piękna książka, trudna, ale warta przeczytania. Napisana przepięknym językiem, dla odkrycia prawdy i uporania się z żałobą. I nie jest tu najważniejszym fakt, że autor jest mężem Hanny Krall. Tu faktem jest odebranie matki dzieciom. Kompletnie bez sensu. Tylko dlatego że jeden naród drugiemu był zakałą.

Ważna pozycja. Być może nie do końca zrozumiana przeze mnie, może trzeba jeszcze kiedyś do niej wrócić…

„Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym” Jerzy Szperkowicz, wydawnictwo Znak Literanova, 2021.