Archiwa tagu: Łukasz Błaszczyk

„Podpalacze” R.O. Kwon

podpalacze„Unikałam tłuczonego szkła, rozdartych torebek aluminiowych. Świeżych plam psiego gówna. Stawiałam kroki, meandrując między nimi. Wschodziło słońce. Kiedy byłam mała, nie wolno mi było wyjść na zewnątrz bez kremu przeciwsłonecznego na twarzy. Matka wklepywała ochronną substancję w moje policzki delikatnymi, chłodnymi dłońmi, Mocowała kapelusz o szerokim rondzie, podwiązując mi go pod brodą za pomocą solidnej, równej kokardki, Ileż wkładała wysiłku w to, bym stała się kimś lepszym, niż jestem.”

Główna bohaterka Phoebe, młoda dziewczyna, mająca za sobą traumatyczne przejścia, jest bardzo pogubiona i nie wie jak żyć dalej, po tym co przeszła. „Chciała cofnąć stratę, zaleczyć śmiertelną ranę”, jak mówi Will, kolejny bohater, a zarazem chłopak Phoebe. Oboje spotykają się przypadkiem i zakochują w sobie. Bezradni i zamknięci w swoich skorupach zatracają się wręcz w sobie. I choć oboje cierpią w tym związku z różnych przyczyn, są dni kiedy bywają naprawdę beztroscy i szczęśliwi. Niemniej jednak oboje żywią się bólem, ich relacja jest dość trudna. 

Will za wszelką cenę pragnie niezmąconej niczym bliskości, Phoebe potrzebna mu jest niczym oddech, to dzięki niej otwiera się przed nim świat pewności siebie i radości z detali. „Przez całe miesiące nie opuszczało mnie wrażenie, jakbym żył odgrodzony od świata szklanymi ścianami. Nie potrafiłem się przez nie przebić. Mogłem tylko przystanąć samotnie na chodniku i zajrzeć do wnętrza, gdzie bawili się inni. Dzięki Phoebe ściany się rozstąpiły”.  Ona z kolei całe życie błądzi, i nawet kiedy znajduje Willa, tak jej oddanego, z jednej strony chce z tego korzystać i czuć się szczęśliwą, a z drugiej wyrywa się, ucieka i w końcu … trafia do sekty.

Sekta Jejah, prowadzona przez Johna Leala przeprowadza zamach na klinikę aborcyjną. Prowodyrką jest Phoebe, w zamachu ginie 5 młodych kobiet. O tragedii wiemy już od pierwszych stron książki. Kolejne, to próba zrozumienia przez Willa, dlaczego do tego doszło, czy może miał on w tym swój udział i popchnął Phoebe w „ramiona” sekty? i co tak naprawdę dalej stało się z dziewczyną. Czytamy ich wspomnienia, poznajemy ich dzieciństwo, dorastanie, początki ich relacji i poprzez narrację prowadzoną dwutorowo, autorka przedstawia nam ich postacie z dość ujmującą, emocjonalną, dokładnością.  Czasem pojawiają się też słowa Johna Leala, który kiedyś uciekł z koreańskiego gułagu, a  jego bose stopy są wyznacznikiem poświęcenia się idei wiary.

Ta kwestia wiary jest tu znacząca. W co wierzy Phoebe? Czego oczekuje od siebie i od  świata? Czy szuka zbawienia, wymazania przeszłości i traumatycznych wydarzeń? Czy faktycznie zawierzenie ludziom, poddanie się ich manipulacji, wykonanie zadania, które zlecają w imię jakichś górnolotnych idei, uwalnia człowieka / ją od poczucia winy? Czy to pokuta? Skuteczna? Nagle świat się zmieni i to zło, które wyrządziliśmy zostanie nam wybaczone?

To książka z dobrą fabułą, ciekawie zarysowanymi postaciami, wywołująca emocje, stawiająca wiele pytań, ale z drugiej strony niezwykle męcząca w odbiorze. Oczywiście, to moje zdanie, może nie byłam na tyle wypoczęta, kiedy ją czytałam… ma niecałe 300 stron, a moja lektura trwała tydzień. Sposób narracji mnie nieco męczył, dialogi wpisane są w treść, nie są wyróżnione, wiec czasem gubiłam się, czy to opis czy dialog. Język momentami bywał przytłaczający, jak sama historia, choć ona sama w sobie jest z kolei bardzo dobra.

Uważam, że to dobra książka, dobry debiut, ale wymagający specjalnego rodzaju skupienia i chyba innego podejścia, bo to nie jest powieść, która „płynie”, ona trochę staje ością w gardle i czasem ma się ochotę odłożyć tę książkę i nie brnąć w to dalej. Niemniej jednak, kiedy ją skończyłam, to cały czas o niej myślę. Jest intrygująca i kto wie, czy nie sięgnę po nią kiedyś drugi raz, żeby już ze spokojną głową, więcej z niej zaczerpnąć i może bardziej zrozumieć bohaterów… o ile w ogóle się da.

(Recenzja powstała we współpracy z księgarnią Tania KsiążkaKsiążkę możecie nabyć w dziale Beletrystyka).

„Podpalacze” R.O. Kwon, tłum. Łukasz Błaszczyk, wydawnictwo Agora 2020.