Archiwa tagu: skandynawski kryminał

„Nocny człowiek” Jorn Lier Horst

DSC03697Przeczytałam piątą z kolei książkę norweskiego autora kryminałów z komisarzem Williamem Wistingiem. Piątą, ale już ostatnią wydaną w Polsce. Niestety. Szkoda, że tych części nie wydawano po kolei, bo szczerze mówiąc już zapomniałam, co było w tomie 10-tym (ostatnim z serii), a wydanym w Polsce chyba jako pierwszy. Misz masz okrutny, ale czasem pewne sprawy są niezależne pewnie i od wydawnictwa.

Żal mi rozstawać się z komisarzem Wistingiem, bardzo polubiłam tę postać. Smutno i tragicznie skończyła się część poprzednia. Tu, w „Nocnym człowieku” już mija dwa lata od tych wydarzeń. Żona Wistinga, Ingrid, kobieta którą bardzo kochał i której dobre serce sprawiało, że świat stawał się lepszy, zginęła nagle w wypadku samochodowym w Afryce, gdzie wyjechała na kontrakt z pomocą humanitarną. A teraz, Wisting pogrążony jeszcze w żałobie, prowadzący śledztwo w sprawie morderstwa nastolatki, sam odczuje i zrozumie tę potrzebę pomocy światu, jaką widział u Ingrid. To, co wydarzy się w Narvik, i to, co Wisting zobaczy na własne oczy w Kabulu w Afganistanie, bardzo nim poruszy. Jego przemyślenia o świecie i o tym, jak pogrąża się on coraz głębiej w brutalności, chaosie, wojnach i biedzie, będą bardzo częste na kartach powieści.

„Do Wistinga nagle dotarła cała beznadziejność sytuacji. Przygniotło go poczucie winy i odpowiedzialności. Z trudem łapał oddech. Niełatwo było przewidzieć, jaki los czeka ich w kraju, w którym karykatury Mahometa wywoływały oburzenie i zamieszki. Czytał o lokalnych metodach wymierzania kary, które ostatecznie zawsze kończyły się śmiercią skazanego. Ukamienowanie, strzelanie, biczowanie i rozczłonkowanie ciała. Słyszał o grzesznikach zrzucanych ze szczytów gór lub dachów wysokich domów, których dalszy los powierzano Allahowi. O przestępcach, których zakopywano do szyi w dziurach w ziemi i zrzucano na nich ściany zrobione z gliny i kamieni”.

Niezmiernie podobał mi się jego „wywód” podczas przesłuchania na temat tak zwanego „efektu motyla”. Majstersztyk autora. Ten motyw efektu motyla będzie przejawiał się w całej książce. Tommy, przyjaciel Line, dziennikarki a zarazem córki Wistinga, powie „To, co robisz w ciągu swojego życia, odbija się echem w wieczności”. Właściwie, samo morderstwo nastolatki, którego brutalność bardzo zaniepokoi miejscową ludność, okaże się takim echem. Co zatem się wydarzyło? Dlaczego odcięto głowę dziewczynki i nabito ją na pal umieszczony w centrum miasta? Rytuał? Kto za tym stoi? Kim jest nocny człowiek? 

Norwegia ukazana jest tutaj jako kraj pełen niesprawiedliwości, nietolerancji wobec uchodźców, narkotyków, a także przemocy wynikającej z chciwości i pokus. „Dobre obyczaje i moralność odchodziły w zapomnienie, a ludziom coraz łatwiej przychodziło naruszanie granic innych osób”. To przemyślenie zwyczajnego mieszkańca Larviku, Einara, który wyszedł wieczorem na spacer z psem. Tyle, że ten wieczór nie skończył się dla niego tak jak zwykle. 

Świetny kryminał, łączący ze sobą wiele wątków. Samo śledztwo przebiega dwutorowo. Prowadzi je policja, ale również prasa. Tutaj na czele wyścigu stoi córka Wistinga, Line i jej gazeta „VG” (Verdens Gang). „Dagebladet” i „Aftenposted” idą za nią jak cień, czasem nawet wyprzedzają. Praca dziennikarza śledczego to ciągła adrenalina, niewyspanie, gonienie za tym, by wszędzie być pierwszym i łapać te najświeższe wiadomości. Czasem miałam wrażenie, że ta cała pogoń jest bardzo nie na miejscu, ale… jeśli dziennikarz śledczy jest wystarczająco bystry i dokładny, to może bardzo pomóc policji, natrafić na dodatkowe materiały. Line, jak zawsze, skrupulatna, odważna i bezkompromisowa, naraża wręcz swoje życie, byle tylko jej artykuł znalazł się na pierwszej stronie, zanim inni ją ubiegną. Nie wiem, czy takie podejście mi się podoba, ale faktem jest, że jej postać dodaje kolorytu książkom Horsta. Mało natomiast zawsze było o Thomasie, który jest jej bratem bliźniakiem. Wisting nigdy nie miał z nim zbyt dobrego kontaktu, ale tutaj się chyba coś zmieni… 

To bardzo dobra część serii z Wistingiem, świetnie zbudowana intryga, dużo analizy społecznej, mroczny świat przestępczy, samotność komisarza, który po śmierci żony próbuje ułożyć sobie jakoś życie osobiste – czyli wszystko to, co powinien mieć typowy, skandynawski kryminał. Niby nic nowego, ale napisanego w bardzo dobry, przystępny i wciągający sposób. Polecam! Premiera 14 sierpnia nakładem wydawnictwa Smak Słowa.

Nocny człowiek” Jorn Lier Horst, tłum. Milena Skoczko, wyd. Smak Słowa, 2018