Stosik marcowy

Sytuacja w kraju wiadomo jaka jest. Ja również siedzę w domu od dzisiaj, narazie nie wiem jak długo i jak się potoczy dalej sytuacja w pracy, niemniej jednak, lepiej zapobiegać, jak to mówią. Przy okazji jest czas na nadrobienie lektur, seriali itp., no i na odpoczynek, jakby nie patrzeć, którego mi bardzo brakowało. I choć pogoda nie zachęca do siedzenia w domu, to pamiętajmy, że lepiej cierpliwie unikać zatłoczonych miejsc i korzystać ze uroków zbliżającej się wiosny rozsądnie.

Zdobycze książkowe, jakie napłynęły do mnie w ostatnich marcowych tygodniach prezentują się poniżej. Pierwszych pięć książek od dołu to egzemplarze do recenzji od wydawnictw (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Dom Wydawniczy Rebis, Wydawnictwo Muza i Skarpa Warszawska : „Boski znak” z autografem autora!!), za które serdecznie dziękuję. Resztę kupiłam w promocji około -35-44% na Świecie Książki (na samej górze „Lekarze w górach”, bo słabo widać tytuł). Czekam jeszcze na parę innych książek do recenzji, ale pokażę je już na koniec miesiąca.

No to miłego czasu. Dbajmy o siebie!

DSC08568

stosy lutowe

Miałam napisać dwie recenzje, ale nie mam siły, zatem narazie pokażę to, co do mnie przyfrunęło w lutym. Wiem, znów dużo (ups), ale za to jaka radość.

DSC08071

Egzemplarze do recenzji to „Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć” Mirosława Tryczyka, „Strupki” Pauliny Jóźwik, „Podpalacze” R.O. Kwon – te trzy książki dostałam od Księgarni Tania Książka w ramach współpracy. Od Wydawnictwa Poznańskie przyszły: „Zbieranie kości” Jesmyn Ward oraz „Fiedler. Głód świata” Piotra Bojarskiego, dalej „Doggerland. Podstęp” Marii Adolfsson od wydawnictwa W.A.B. A już reszta to moje zakupy, bo mimo, iż luty krótszy niż inne miesiące, jakoś dużo nowych książek powychodziło, które już kusiły w zapowiedziach. Oczywiście kilka też starszych tytułów złapałam na allegro, takich, które były na mojej liście „must read”. No i tak to. :)

stosik na koniec września

Oto, by nie być gołosłowną (bo ostatnio na facebooku oświadczyłam, że nie potrafię zliczyć ile mam nieprzeczytanych książek ;) stos na koniec miesiąca. Tak będę właśnie robić, na koniec każdego miesiąca będę pokazywać co napłynęło. A dobra jest mnóstwo, bo i mnie wszystko interesuje i zaciekawia. Gdybym czytała wyłącznie jeden gatunek literacki, nie byłoby tyle „zachciewajek”, ale że mnie ciągnie w różne literackie kierunki i tyle naprawdę dobrych książek wychodzi, no to jest jak jest. I tak, kolejny papier i nie biblioteka. 

DSC06885

Stos po lewej to stos od wydawnictw, czyli książki, jakie wybrałam sobie do recenzji, no… poza jedną, bo ta przyszła przypadkowo i nie wiem czy ją będę czytać w ogóle („Zakulisowe umowy, które zmieniły świat”). Jak widać Wydawnictwo Poznańskie szaleje. Moja współpraca z księgarnią Tania Książka się rozwija (właśnie czekam na kolejną przesyłkę). Sporo już zrecenzowałam, a mianowicie (można klikać w tytuły):

  1. „Z miłości? To wspólczuję. Opowieści z Omanu” Agata Romaniuk” (od Wyd. Poznańskie)
  2. „Pokazucha. Na gruzińskich zasadach” Stasia Budzisz (od Wyd. Poznańskie) 
  3. Ani złego słowa Uzodinma Iweala (od Wyd. Poznańskie)
  4. Miasto Duchów” Krzysztof Bochus (od Autora)
  5. „Uwolniona. Jak wyształcenie zmieniło moje życie” Tara Westover (od Tania Książka)
  6. „Płynąc do domu” Deborah Levy (od Tania Książka)

Jutro pojawi się recenzja książki „Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu” Souad Mekhennet (od Wyd. Poznańskie), a na dniach recenzja „Białego Morza” Roya Jacobsena (też od Wyd. Poznańskie). Reszta powolutku, po kolei. A „Łańcuch” ze stosu po prawej powinien być na recenzenckim, bo też dostałam, ale mi się pokiełbasiło… :)

Po prawej zaś jest mój „kupny” stos (poza „Łańcuchem” jak wspomniałam) z całego m-ca. Świetne pozycje, przynajmniej tak myślę. To co przyjdzie na dniach, pokażę na koniec października, bo już mi się zapomniało te kilka książek dołożyć. No to pozdrawiam! :)

stosik zaległy

DSC04273

Po lewej, niższa kupka, to moje zaległe zakupy, jeszcze z grudnia i kilka nowo-złapanych nowości w jakiejś przedsprzedaży, a z prawej to wszystko egzemplarze od wydawnictw. O „Ciszy białego miasta” i „Jednostce” już pisałam, przez „Celownik” wiem, że nie przebrnę, więc odpuszczam narazie, natomiast reszta czeka. Z wszystkich pozycji się bardzo cieszę i oczywiście już w kolejnych zapowiedziach na stronach wydawnictw widzę książki, które mnie interesują… Końca nie ma :) Pozdrawiam zaglądających :)

pierwszy stosik noworoczny

Nie omieszkam się pochwalić nowymi nabytkami książkowymi w pierwszy dzień nowego 2019 roku. Jak już zaczynać to z przytupem ;-) i niech dalej idzie wszystko jak trzeba.

„Papierowe duchy” to egzemplarz od wyd. W.A.B. jako jedyny – tzw. recenzencki. Resztę kupiłam w grudniu, doszły do mnie po Świętach. Większość to wydawnictwo Sonia Draga, które czytam w ciemno – jeszcze nigdy się nie zawiodłam. „Póbrata” brakowało mi do pozostałych książek Christensena, a udało się złapać za 20 zł!! A o „Wojnie Kobiet” możecie przeczytać tutaj – warto znać, a w skupszop.pl za jakieś grosze.

DSC04246

Stosik na początek grudnia

Poniżej książki, które napłynęły do mnie, bądź też zakupiłam w listopadzie. Począwszy od Tomasza Hildebrandta (od wydawnictwa Akurat) w górę – są to książki do recenzji. Mamy więc coś od wydawnictwa Annapurna i wydawnictwa Poznańskie. Pozostałe , w dolnej części stosu, kupiłam za jakieś grosze lub w fajnej promocji z okazji Black Friday. Ferrante brakuje mi 4-go tomu, ale dokupię jak znajdę gdzieś używany, bo pozostałe są również z drugiej ręki. Dobrego, czytelniczego również, grudnia!

DSC04235