cisza jest dźwiękiem

„PIES, Z NOSEM PRZYKLEJONYM DO SZYBY, ZAGLĄDA DO ŚRODKA PRZEZ SZKLANE DRZWI. Gdyby miał kciuki, trzymałby je za to, by ktoś tutaj wybił mi z głowy mój pomysł.


Pracownica biura podróży podziela ten pogląd.


– Czego pani tam szuka? Przecież tam toczy się wojna!


Toczyła. Rezygnuję ze sprostowania i gapię się na mapę, którą dostaję do obejrzenia tylko dlatego, że mówię o „celach badawczych”, a nie „turystyce”. Kilka małych państewek leży bezładnie obok siebie, nazwy niektórych miast i rzek znam z wiadomości nadawanych o dwudziestej. W samym jądrze ciemności znajduje się biała plama, na której widnieje napis: „Nie zaleca się podróży turystycznych do tego kraju”. To Bośnia i Hercegowina.


Pascal powiedział kiedyś, iż wszelkie nieszczęścia tego świata biorą się stąd, że człowiek nie może spokojnie usiedzieć na tyłku w domu.


Pies ciągle patrzy tak samo. Za tę nielojalność postanawiam obciąć mu wieczorną rację żywnościową.


PRACOWNIK SIECI WYPOŻYCZALNI SIXT SAM NIE WIERZY, żeby miesiąc jeżdżenia samochodem po Bośni mógł kosztować aż tyle ­forsy.


– Chwileczkę, to chyba jakaś pomyłka.


Zawstydzony wymienia sumę: trzy tysiące pięćset. Oczywiście dolarów amerykańskich. – Za to – wtrącam – mogłabym kupić cały ten kraj i kazać go sobie tutaj przysłać. Przytakuje. Rozstajemy się w atmosferze wzajemnego zrozumienia.


Po jednej wielkiej rozmowie telefonicznej ciągnącej się przez kilka dni, z krótkimi przerwami na sen i posiłki, ADAC proponuje mi wynajem samochodu za cenę, której wysokość nie przekracza produktu krajowego brutto mojego państwa. I bez tego miałam już wcześniej zamiar głosować na ADAC podczas następnych wyborów do Bundestagu.


W księgarni znajduję przewodnik turystyczny z lat osiemdziesiątych, ilustrowany pogodnymi zdjęciami miejsc najprawdopodobniej już nieistniejących, a także pięć ton reportaży o wojnie i trzy książki o średniowiecznej Bośni.


BYWAJĄ W ŻYCIU SYTUACJE, do których nie można się przygotować. Aby zrobić coś sensownego, w sklepie z militariami kupuję buty z cholewami, szwajcarski plecak wojskowy i finkę. Idę z psem do fryzjera, funduję mu strzyżenie, a potem nową, lśniąco niebieską uprząż. Wygląda w niej jak ryba w szelkach, czet­nicy nie wezmą go więc za włóczęgę i nie zastrzelą przez po­myłkę.


MOJA MAMA MÓWI PRZEZ TELEFON, że Grecja jest również pięknym krajem i także leży daleko na południowym wschodzie.


PEŁNE WYRZUTÓW SPOJRZENIE PSA STAJE SIĘ JESZCZE BARDZIEJ PRZEJMUJĄCE, gdy zaczynam pakować plecak. Pies domaga się wyjaśnień. Próbuję: po dwu tygodniach nadaremnych przygotowań do podróży dojrzałam w końcu do urlopu. Kiedyś wreszcie musimy wyjechać. Co byś powiedział na Bośnię?


Odrzuca mój tok rozumowania przypominający błędne koło. Poddaję się i przerywam pakowanie, zwłaszcza że nie wiem, co ze sobą zabrać. W łazience przyglądam się swojej fryzurze donica i skracam sobie grzywkę, na wszelki wypadek. Jakby tam, dokąd jadę, nie było takiej możliwości. Pies siedzi na progu i wytrzeszcza na mnie ślepia. Próbuję ponownie:


– Pewnego dnia, mniej więcej osiem lat temu, gdy ty byłeś jeszcze mały, mój brat zapytał mnie, gdzie leżą miasta ”Muzułmańskaenklawabihać” i ”Oblężonesarajewo”.


Pies nie pojmuje.


– Chcę sprawdzić, czy Bośnia i Hercegowina jest krajem, do którego da się pojechać, czy też zniknęła z powierzchni ziemi wraz z ustaniem relacji wojennych w mediach.


Pies nie słucha. Przyjmuje do wiadomości, że worek z żarciem dla niego zostanie umieszczony na samym wierzchu plecaka. Do snu nie układa się jak zwykle obok mojego łóżka, lecz przy zamkniętych drzwiach wejściowych w przedpokoju.”

Jestem pod tak wielkim wrażeniem książki Juli Zeh „Cisza jest dźwiękiem” że nie wiem co mam napisać. Prostota języka, prostota a jednocześnie cholerna głębia. Kilka cytatów tutaj, mnóstwo wartych zapamiętania informacji w książce zakreślonych ołówkiem, które miałam tu przepisać.  Ale musiałabym przepisać całą książkę.  Podobał mi się fragment, kiedy Juli myśli jakby to było gdyby 5 jej znajomych postawić w 5 częściach miasta Sarajewo. Tylko jeden domyśliłby się, że jest w tym właśnie mieście. Pozostali czterej stwierdziliby że są w 1. Warszawie, 2 w Stambule, 3. w Wiedniu, 4 w Niemczech  (Saksonia) ze względu na różnorodność architektury, ludzi, klimatu miasta. Niesamowite refleksje podane w tak obrazowy sposób, że żałuję, że nie ma więcej stron…

Powiem że to jest jedna z książek, które cholera sprawiają, iż człowiek ma ochotę spakować plecak, zabrać psa i wsiąść w pociąg. Jechać. Czuć całym sobą tą podróż, wchłaniać i powrócić bez żadnej odpowiedzi. A z większym stosem pytań: dlaczego?

Czuję się tak, jakby ten kraj przejechał przeze mnie i wrócił do domu, podczas gdy ja pozostaję, ze zwieszonymi rękami. Rozjechana. […] Cisza w mojej głowie jest jednak najgłośniejsza ze wszystkich cisz.”

BARDZO POLECAM

w1463To świetnie napisany reportaż młodej niemieckiej pisarki (rocznik 1974) z samotnej podróży po Bośni. Po zakończeniu wojny na Bałkanach Juli Zeh, na przekór przestrogom, postanowiła sprawdzić, jak tam naprawdę jest – bo choć była Jugosławia stanowi część Europy, Europa niewiele wtedy o niej wiedziała.

Juli wybrała się na zniszczone wojną i wciąż niebezpieczne tereny tylko z psem, plecakiem i ogromną otwartością na to, czego podróż ją nauczy. Zwarte, lakoniczne, powstające „na gorąco” zapiski z podróży oddają bogactwo jej wrażeń – lęk przez nieznanym, ciekawość nowych ludzi, zachwyt nad dziką przyrodą, zmęczenie upałem, zadziwienie i, przede wszystkim, pragnienie zrozumienia rzeczywistości przez własne doświadczenie.

5 thoughts on “cisza jest dźwiękiem

  1. prowincjonalna nauczycielka
    ja wczoraj skończylam, ale nadal mną emocje ‚targają”. TAKIE kiazki wlasnie lubie.

    Polubienie

  2. Mary miałam dokładnie to samo po przeczytaniu – nie wiedziałam co napisać. Po prostu za zachwytu mnie zatkało i nie potrafiłam dobrać słów, aby jakoś sensownie opisać to wszystko co czułam. Ale tobie się udało! Świetna recenzja moja droga :)

    Polubienie

  3. Świetnie napisane. Zosik kusił, Ty kusisz, to może za jakiś czas i ja pokuszę? :) (Innych ;)))
    Książka na liście lektur obowiązkowych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.