stosik

Taki urlopowy stosik. Końcówka urlopu przekształciła mi się w L4, bo niestety dopadł mnie covid, co skutkuje kolejnym tygodniem siedzenia w domu i jeśli tylko będę mieć siłę, to będę czytać, bo póki co, to tylko śpię, leżę i generalnie nie mam na nic siły, a jeśli już to oglądam jakieś seriale, na tyle na ile pozwala mi samopoczucie. Ostatnie dwa dni wycięte z życiorysu ze względu na gorączkę ponad 39 stopni, dziś już lepiej, więc wrzucam ten krótki wpis, a poniżej to, co sobie ostatnio kupiłam.

kolejny stosik

Powiedzmy, że to taki urodzinowy, bo w tym miesiącu mam urodziny właśnie. Tłumaczę sobie to tak, że zrobiłam sobie właśnie prezent. Wena do czytania wraca, więc chyba jestem na dobrej drodze. Są tu różne książki, nie będę się rozpisywać. Wszystko widać, mam nadzieję, dobrze. Ogromnie jestem na nie nakręcona :)

Stosik potargowy

Dzisiaj dotarły książki, jakie nabyłam dzień po przyjeździe z Targów Książki z Warszawy: raz, że byłoby mi je ciężko dźwigać, a dwa, że niektóre taniej można było kupić w księgarni internetowej. Odkrycie moje targowe to wydawnictwo Amaltea, które publikuje prozę czeską, rumuńską ale też polską (współczesną). Dwie pierwsze książki od góry są właśnie z tego wydawnictwa i zapowiadają się cudownie. Inny tytuł pojawił się też w poprzednim moim wpisie. Dalej „Autostrada łez” z wyd. Relacja, której na stoisku w sobotę nie było, bo się wyprzedała!, potem z Czarnego „Chronologia wody” i „Migot”, z wyd. Mova „Siedem lat ciemności” (ponoć dobry thriller koreański!) no i książka Moniki Witkowskiej „Broad Peak. Darowane życie”, na którą czekałam. Kiedy czytać? Nie wiem :) ale się cieszę z tych zakupów.

Stosik

Takie nowości ostatnie na moich półkach, a właściwie już na podłodze ;) Bater, wiadomo, świetny reporter wojenny i dziennikarz, bardzo go lubiłam i ceniłam i cały czas mi go brakuje. „Apartament w hotelu wojna”, bo Donbas roku 2014, podobnie jak „Córeczka” (szczerze mówiąc boję się je czytać). Dalej coś przyjemniejszego, bo o Bieszczadach, do tego kolejny reportaż autorki z mojego miasta „Kobiety, których nie ma”, czyli o kobietach bezdomnych, ponoć niezły. No i coś o psychopatach, czyli najnowsza książka Mieczysława Gorzki i reportaż true crime w wykonaniu Douglasa, profilera FBI o ile dobrze pamiętam. Taki rozrzut tematyczny.

Te dni obfitują w kolejne premiery, a już nie myślę nawet o majowych… Masakra, ile tego wyłazi :) Za dużo, za dużo ;) ale to dobrze.

Stosik na koniec miesiąca

Październik się skończył. Rozpoczęła sie rewolucja. Listopad przywitał zamkniętymi cmentarzami. To nie taki listopad jak w zeszłych latach. Złotej jesieni też nie witałam w Sokolich Górach. Smutny ten rok i końcówka smutniejsza. W kraju dzieje się. Nie ma głowy na czytanie książek, kiedy rząd jest do obalenia. Hasła protestujących biją na głowę najlepszą literaturę. No, ale .. do brzegu. Książki są i dostępu do nich na tę chwilę nikt nie zakazuje. Tu jeszcze jest wolność wyboru. Można kupić, wypożyczyć, dostać do recenzji od wydawnictwa. Tak się prezentują zdobycze październikowe. Najpierw stosik książek kupionych. Jak zawsze… przegięłam ;)

Myślę, że wszystko widać dobrze.

A tu książki do recenzji od wydawnictw: Poznańskiego, Rebis, Muzy, Skarpy Warszawskiej, W.A.B, Czwartej Strony i Księgarni Tania Książka. Wszystkie wybrałam sobie sama, więc nie ma tu nic przypadkowego. Jedną już recenzowałam tutaj.

Trzymajcie się. Pozdrawiam :)

Stosik na koniec czerwca

Kilka zaległych zakupów z okazji moich urodzin i nie tylko, oraz egzemplarzy do recenzji jeszcze chciałam pokazać na koniec miesiąca. Niemoc czytelnicza u mnie trwa nadal, ale nie przeszkadza to oczywiście w nabywaniu nowych książek… No liczę na to, że wreszcie jakoś przełamię ten marazm, bo już zaczyna mnie to irytować. Ale nie mam gdzieś głowy do czytania ostatnio.

I tak, od samego dołu cztery egzemplarze do recenzji („Pionierzy. Ludzie, którzy zbudowali Amerykę” oraz „Poparzone dziecko” od wyd. Poznańskie, dalej „Podróż nieślubna” od wyd. Poradnia K, a także cieniutki zestaw opowiadań „Ostatni Szwajcar na ziemi” od wyd. Seqoja). Reszta to moje zakupy głównie na allegro, tudzież w Świecie Książki z rabatami jak zawsze, bo tak najlepiej się opłaca. No i tak to.

DSC08917

Stosik na koniec maja

DSC08642

Troszkę się na koniec miesiąca nazbierało nowych „przyjaciół” książkowych :) No ale, to tak zawsze jest, pojawiają się promocje, różne zachęty ze strony księgarń w ramach wirtualnych targów książki (bo jak wiadomo, te prawdziwe się w Warszawie nie odbyły w tym roku). I tak, od samego dołu są dwie książki kupione w księgarni Wydaje Nam Się Wydawnictwa Poznańskiego – na tę cegłę od dołu polowałam od dawna, ale jest droga (cena okładkowa to 59.90), a z okazji wirtualnych targów książki można było kupić wszystko taniej o 50 %, więc zapłaciłam za nią 30 zł (co w jej przypadku jest dobrą ceną). Do tego również kolejny tom kryminalny Ann Cleeves, którą uwielbiam. Pozostałe książki kupiłam chyba w Świecie Książki, kilka na allegro m.in „Czytając Lolitę w Teheranie” (polowałam na nią od 2 lat), jedną „Dorośli” bezpośrednio w Wydawnictwie Pauza, a „Podziemia”, „Pudło” (recenzja tutaj) i „Oświęcim” to egzemplarze od wydawnictw do recenzji na blogu.

No i tak to. Pozdrowienia dla wszystkich zaglądających :)