„Kamienny żagiel” Ake Edwardson

ImageTo póki co jedyna (a to już szósty tom z kolei) książka Edwardsona, jaka mnie zmęczyła. Dlaczego? Za dużo wątków pobocznych, przemyśleń głównych bohaterów, które nie wiadomo po co się pojawiają –  i tak nic nie wnoszą. Za dużo ogólnego chaosu i niepotrzebnych ze 200 stron. To co autor zawarł na 500 stronach książki, mogło się znaleźć bez problemu na 300stu. Zwykle książki Edwardsona pochłaniałam w 2 wieczory, a tą mordowałam ze 2 tygodnie z przerwami na herbatę, na film, na internet, na jeszcze inne rzeczy – co świadczy o tym, że słabo pochłania zainteresowanie czytelnika. Może dlatego, że wymaga większego skupienia na tych wszystkich pobocznych kwestiach? a może zwyczajnie są one zbędne ?

Równolegle toczą się dwie sprawy. Pierwsza prowadzona przez Wintera i znanego z wcześniejszych tomów, angielskiego policjanta MacDonalda – dotyczy zaginionego Axela Osvalda, który wyrusza do Szkocji pod wpływem dziwnego listu jaki otrzymuje. Jego podróż ma związek z tajemniczym zaginięciem, przed 60-ciu laty, jego ojca – rybaka Johna Osvalda, a jak wynika z listu „nic nie jest takie jak się wydaje” –  Axel wyrusza więc do Szkocji niewiele mówiąc swojej córce Johannie, która po kilku dniach zgłasza zaginięcie ojca. Johanna, ze względu na dawną znajomość (romans) z Erikiem Winterem prosi go o pomoc – wskazówek jest niewiele, gdyż ojciec Johanny jest bardzo skrytym, małomównym człowiekiem. Sprawa wydaje się być nie do rozwiązania.

Druga sprawa, której autor poświęca zdecydowanie więcej uwagi, to śledztwo prowadzone przez koleżankę Wintera – Anetę Djanali, dotyczące mężczyzny znęcającego się nad swoją żoną. Bardzo to dziwna sprawa, zupełnie nie mogłam się w niej połapać – ofiara niby szuka pomocy, a z drugiej strony ucieka przed policją. Wszystko jest bardzo dziwne i pogmatwane, Aneta też działa czasem jak mucha w smole i jak policjantka, która zupełnie nie wie co ma robić. Jedyne na czym się bardziej skupia to jej związek z Fredrikiem Haldersem, wspomnienia z dzieciństwa, kwestie rasizmu, gdyż Aneta jest Murzynką pochodzącą z Burkina Faso.

Takie międlenie nie wiadomo czego w tej książce. Niby coś by się chciało powiedzieć, ale nie wiadomo jak, ani komu, ani w jakim celu. Rozwiązanie obydwu śledztw jest niezbyt spektakularne i w sumie rozczarowujące.

Jedyne co było dość ciekawe to ‚przenikanie’ się dwóch przestrzeni krajobrazu : tej Goteborga, gdzie czytelnik towarzyszy Anecie, i tej szkockiej, gdzie znajdują się Winter i MacDonald.

Wyjątkowo tej książki nie polecam, chociaż …. fanom Edwardsona pewnie nic nie przeszkodzi w lekturze. Nie zniechęcam się oczywiście, bo bardzo lubię poprzednie tomy i mam nadzieję, że następny, jaki jest w kolejności, czyli „Pokój nr 10” będzie lepszy w odbiorze.  Oby.

„Kamienny żagiel” Ake Edwardson, Czarna Owca 2012.

P.S. A już za dni kilka w księgarniach 9 tom z 10 „Prawie martwy”.

9 uwag do wpisu “„Kamienny żagiel” Ake Edwardson

  1. Nadrabiam zaległości – jeszcze został mi tydzień wolnego, czytam i oglądam to co przegapiłam, chyba w końcu wyląduję gdzieś… ;)
    No właśnie na Edwardsona wzrok mój padł, gdy jak pomylona wyciągam kolejne nieprzeczytane książki, ale zanim dojdę do tej części to trochę upłynie.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Beatrix – Edwardsona polecam.. pierwszy tom może trochę denerwować, ale potem już jest dużo lepiej. No tylko ten wyjątkowo jakoś mi nie podszedł. Zapowiadało się okey ale potem…. za duży bałagan… Pozdrawiam. p.s. też mam teraz tydzień wolnego, tzn zaczynam od jutra :)

    Polubienie

  3. „ofiara niby szuka pomocy, a z drugiej strony ucieka przed policją” – Wiesz, tak bywa z ofiarami przemocy domowej.
    A kryminałów na razie nie szukam, bo właśnie skończyłam lekturę powieści z wątkiem kryminalnym. ;)

    Polubienie

  4. Kasjeusz – wiem że tak bywa, ale tutaj autor chyba za bardzo chciał popaść w taką aurę tajemniczości że aż to było nie do ogarnięcia..

    Polubienie

  5. tommy a może akurat Ci podejdzie, przegadana jest ale ja wiem? może mój odbiór był taki własnie.. faktem jest że męczyłam bardzo tą książkę.. :)

    Polubienie

  6. Ufff dzięki! Męczę się z tym tomem okrutnie już od chyba miesiąca, a wątek z Anetami jest dla mnie kompletnie nie do ogarnięcia ;-)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.