„Dziedzictwo” / „Echa pamięci” – Katherine Webb

fro300 63851-dziedzictwo-katherine-webb-1

Katherine Webb pisze tak jak lubię. Przeczytałam jej dwie książki za jednym zamachem i wcale nie przeszkadzało mi, że schemat fabuły był bardzo podobny w obydwóch powieściach. Czyta się je bardzo dobrze, opowieść za każdym razem ma to do siebie, że rozwija się stopniowo, odkrywając powoli jeden sekret za drugim, by na końcu osiągnąć mistrzowski fabularny wręcz finał. Nie ukrywam, że książki Katherine Webb nie są specjalnie ambitne. Porównałabym je do powieści Kate Morton, których akcja również dzieje się w Anglii, a osią fabuły są skrywane wspomnienia.  To bardzo dobre obyczajowe powieści. Mimo podobieństwa, na pewno sięgnę po kolejną książkę Katherine Webb, jeśli tylko się pojawi na polskim rynku. I właściwie mogłabym na tym skończyć, bo cóż tu więcej pisać. Pokrótce o fabule? Dobrze. 

W „Dziedzictwie” głównymi postaciami są dwie siostry: Erica i Beth, które otrzymują w spadku po zmarłej babce posiadłość w południowej Anglii. Przyjeżdżają zatem do Storton Manor, aby zdecydować, czy faktycznie ta posiadłość ma szansę zostać ich przyszłym domem. Niemniej jednak wspomnienia oraz duchy przeszłości nie pozwalają na spokojne zastanowienie się. Jedna z sióstr jest zamknięta w sobie i skrywa w sobie jakąś mroczną tajemnicą, a druga próbuje odkryć co się wydarzyło lata temu. Autorka zręcznie wplata opowieść sprzed wielu lat, zatem cofamy się o prawie 100 lat, do Ameryki, by poznać historię pewnej pięknej dziedziczki i jej małżeństwa. To będzie poruszająca, smutna historia odważnej ale i mocno zdesperowanej z pewnych przyczyn kobiety. Wszystko zacznie układać się w całość, a siostry? cóż, będą musiały stawić czoła przeszłości…

Podobnie jest w „Echach pamięci” – Zach, kolekcjoner obrazów i rysunków niejakiego angielskiego artysty, Charlesa Aubreya, próbuje napisać o nim książkę. Nie ma zbyt wielu materiałów, rysunki jakie posiada przedstawiają córki malarza ale też pewną nieznajomą dziewczynkę, która według Zacha była muzą artysty. Są też rysunki przedstawiające młodego mężczyznę, Dennisa, którego nijak nie można wpasować do rodziny artysty. Zach uda się zatem do Blacknowle w hrabstwie Dorset, dokąd często na wakacje przyjeżdżał Charles Aubrey, a gdzie mała zamknięta społeczność skrywa mroczną tajemnicę. W tej nadmorskiej, otoczonej klifami miejscowości, Zach natrafi również na staruszkę, która od 75 lat cierpi z nieuleczalnej i niespełnionej (a może spełnionej..?) miłości… Kim ona jest? I dlaczego autorka przeniesie akcję również do Maroka? 

Fascynujące opowieści, które byłyby również świetnymi filmami. Polecam serdecznie miłośnikom dobrej obyczajowej powieści. 

Katherine Webb „Dziedzictwo”, Insignis Media 2012; „Echa pamięci” , Insignis Media 2014.

Reklamy

9 uwag do wpisu “„Dziedzictwo” / „Echa pamięci” – Katherine Webb

  1. Przeczytałem „Dziedzictwo” i podobało mi się – autorka ładnie pisze i potrafi wciągnąć czytelnika w opowieść. Porównania do Kate Morton są trafione ! „Echa pamięci” mam w planach.
    pozdrawiam serdecznie :)

  2. Tommy – również pozdrawiam. A „Echa ..” polecam

    Elenkaa – a u mnie to tak po równo. Obydwie mi się podobały, nie ma tak, że któraś bardziej. :)

  3. Czytałam obie – jak dla mnie świetne propozycje na wieczór przy kominku, pod kocem z kubkiem herbaty. Wciągające bardzo :-)

  4. Na razie czytałam tylko „Echa pamięci” i jakoś „Dziedzictwo” mnie nie pociąga. Wydaje się być dość podobne, a owszem, „Echa” mi się podobały, ale nie na tyle by sięgnąć po książkę podobną :/
    Drugastronaksiazek.blogspot.com

  5. Żaluzja :) ano, trzeba mieć oczywiście chęć. Nie polecam niczego na siłę :) w każdym razie czasem potrzeba odskoczni od bardziej ambitnych książek i warto sięgnąć po Katherine Webb, ale może faktycznie nie jednym ciągiem. Może lepiej zrobić sobie przerwę… Pozdrawiam :)

  6. Tych nie czytałam, ale po Twoich opisach bardzo skojarzyła mi się z nimi książka Rachel Hore – „Pod nocnym niebem”. Myślę, że jeśli nie czytałaś, mogłaby Ci się spodobać :)

  7. maniaczytania : a wiesz, że ja tą książkę chyba gdzieś nawet mam.. dzięki za przypomnienie :) pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s