„Zginę bez ciebie” Robert Ostaszewski

0005GJVSPT2SV0CP-C122-F4„Nazywa się Konrad Rowicki i jest depresjoholikiem”.

Psychiatra zalecił mu pisanie pamiętnika w trzeciej osobie. Pisze. Po co? Bo stracił żonę. Ukochaną kobietę, z którą żył jak w bajce. Niestety Maria wpadła w depresję, po usłyszeniu prawdy na temat swojej bezpłodności. A potem się zabiła. Konrad Rowicki został 40letnim wdowcem. Z zawodu policjant – podkomisarz. Z wykształcenia polonista. Z charakteru sarkastyczny dupek ze skłonnością do nadmiernej analizy i ironicznego podejścia do wszystkiego i wszystkich. Pełen strachu, kiedy ma do czynienia z samobójstwami. Sparaliżowany wręcz paniką, która przypomina mu o osobistej tragedii sprzed lat.

Ale jego zdolność dedukcji, uparty charakter i wola pokazania Głównodowodzącemu, że nie taki z niego dupek, jak go malują, sprawiają, że udaje mu się rozwikłać mocno tajemniczą sprawę samobójstwa córki wiceprezydenta Ciechanowa. Sprawę, która bardzo szybko zostaje zamknięta. Nie wiedzieć czemu. A może wiadomo? Konrad jednak będzie drążył, na początku nieco niezdarnie, ze słabą empatią, ale potem pewne sprawy zaczną się już bardziej klarować i jego prywatne śledztwo nabierze rumieńców; połączą się wątki kilku innych odległych w czasie samobójstw nastolatek, tudzież ich depresji.

Z nieodłącznym papierosem, tudzież czerwonym winem, lub też piwem o nazwie Ciechan, oprowadza nas po swoim niezbyt ciekawym mieście Ciechanowie. Mamy zatem początek czerwca, Euro 2012. Duszny klimat dość niewielkiego miasta, w którym pozornie nic się nie dzieje, a jego wygląd przygnębia mieszkańców – to tło dla wydarzeń. Krajobraz polskiej „prowincji” odmalowany jak ta lala. Kluby go-go w których na rurach występują kobiety pośledniego sortu, bo te ładniejsze wyjechały do Warszawy. Menele, karki, ćpuny, szemrani przestępcy, z których jeden o ksywie Ładny jest „ucholem” (czyli w żargonie policyjnym kapusiem, donosicielem). Fabryka czyli komisariat, jako miejsce pracy Konrada, mnóstwo „kwitów” do wypełniania, atmosfera „grozy” i nerwowości przed zbliżającymi się Euro 2012 i najazdem hunów czyli podpitych fanatyków piłki kopanej – to wszystko dopełnia atmosfery książki. Świetnie się to czyta.

Konrada można polubić lub nie. Ja polubiłam od samego początku. Jego riposty i teksty przypominały mi teksty Despero z filmu „Pitbull” (w roli Despero wystąpił cudowny Marcin Dorociński). Wiele razy zagościł na mej twarzy uśmiech, bo uwielbiam takie ironiczne podejście do tematu, nieco kpiące, z lekką nutą dystansu do samego siebie i innych. Poza tym, w książce pojawia się cudowna babcia Felicja, która ma również niezwykłą osobowość, równie inteligentne riposty i pali papierosa za papierosem zostawiając w popielniczce coraz to nowsze ‚zwłoki’ :-)

To pierwsza część z cyklu z Konradem Rowickim. Czekam z niecierpliwością na kolejne. Akcja wciąga, a pamiętnik „depresjoholika” pisany przez Konrada, wciśnięty fragmentarycznie w akcję książki uzupełnia ją idealnie, dodając zupełnie innego smaku, bardziej romantycznego, dzięki któremu możemy lepiej zrozumieć taką a nie inną postawę Konrada. Serdecznie polecam.

Książka miała swoją premierę wczoraj.

„Zginę bez ciebie” Robert Ostaszewski, wyd. Muza 2016

2 thoughts on “„Zginę bez ciebie” Robert Ostaszewski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s