„Budzenie drzew” Joanna Domańska

„Kiedyś umiałam zaklinać zwierzęta. Umiałam to po niej. Przychodziły do nas z lasu. Dziadek umiał za to przerabiać je na mięso. Nawet nie musiał się specjalnie starać. Została mu strzelba po wojnie. Kupował naboje w mieście, w jedynym funkcjonującym tam antykwariacie. Jego kolega, który bardziej lubił książki niż przemoc, w imię przyjaźni importował je dobry Bóg raczy wiedzieć skąd i sprzedawał spod lady za dolary. Dziadek był łowcą od początku istnienia lasu. Polował na ludzi i zwierzęta. Kiedyś upolował babcię. To był strzał w dziesiątkę, bo potrafiła dobrze gotować i zarabiała pieniądze na boku. Była piękną kobietą, za którą oglądali się młodzi chłopcy, nawet jak już oficjalnie została babcią. Nie zsiwiała od tego. Nie zsiwiała w ogóle. Wręcz przeciwnie. Zabrała resztki energii, jaką miał dla niej Bóg i temperowała mój charakter lepiej, niż by to robiła matka. Pomagał jej w tym dziadek zwinną pięścią, a jak już się trochę postarzał i zaczął kuleć na jedną nogę, to wyciosał sobie laskę z gałęzi, którą sprawnie odmierzał uderzenia w zależności od humoru. Z czasem tracił pamięć i niebezpiecznie się zapędzał – nie rozpoznawał kto jest kim w tej opowieści. – Wypierdalaj, stara !- krzyczał. Albo: – Zabiję cię, ty parszywa niemiecka kurwo! – i to już nie było do mnie. To ewidentnie była ich wojna, w której broniła go prawie do końca. – Krzyczy z choroby – tak to tłumaczyła”.

Przepisałam cały krótki rozdzialik, by pokazać styl autorki, który mi się niezwykle podoba. Proste, krótkie zdania, choć dosadne i konkretne. Cała książka ma zaledwie 142 strony tekstu i składa się z takich właśnie krótkich rozdziałów, strzępków wspomnień i opowieści, którymi dzieli się z czytelnikiem bohaterka „Budzenia drzew”.

To kobieta, która po latach życia w mieście, do którego niegdyś uciekła, powraca do rodzinnej wsi, do żyjącej jeszcze babci, która ją właściwie wychowywała. Po co wraca. skoro nie ma stąd zbyt dobrych wspomnień? Może po to, by zrozumieć pewne rzeczy, by dojrzeć, by zrozumieć, co tak naprawdę ją ukształtowało, jako człowieka? I tak, jak w przywołanym rozdziale widać, że życie z dziadkami łatwe nie było. Dziadek nie był skory do okazywania uczuć w inny sposób niż pasem, babcia też nie była zbyt wylewna, a matka bohaterki z kolei porzuciła ją i wyjechała do Włoch.

Cała opowieść opiera się właściwie na przywoływaniu wspomnień z dzieciństwa, które pokazują czytelnikowi, jak toczyło się życie w tej niewielkiej społeczności pełnej przypowieści o, na przykład, zapadającej się w ziemię karczmie, a także pełnej ciekawych postaci, jak ksiądz kolekcjonujący święte obrazki, Jagusia hodująca psy na rzeź, wytapiająca z nich smalec, czy mieszkający niegdyś we wsi Żydzi wywiezieni przez Niemców do lasu na egzekucję na dziadkowym wozie.

Przede wszystkim wspaniałą bohaterką jest tu jednak babka: kobieta snująca się po gospodarstwie, nosząca w sobie ciężar wspomnień, nie wyrażonych uczuć, ale zachowująca siłę i trwająca jak nikt na swojej ziemi. Żyjące we własnym świecie, w symbiozie z naturą, czekająca na śmierć, która nie nadchodzi, budząca się z krzykiem w nocy, tak głośnym, że prawie budzą się drzewa… „Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ona jest wielkim, starym drzewem, które wrosło w to podwórko tak bardzo, że otoczenie stało się przedłużeniem jej życia”.

Wspaniała książka, pięknie napisana i pokazująca, że tak naprawdę nie możemy uciec od swoich korzeni, przeszłości, choćbyśmy nie wiem jak nowoczesne i odległe miasto wybrali. Zawsze będziemy mieć w sobie pewien bagaż, który powinnyśmy zaakceptować, ale to właśnie jest dojrzewanie, zrozumienie, że przemijamy, że nic nie jest wieczne… Nie wiem, ale ta książka dała mi do myślenia, nie wszystko umiem wyrazić. Wiem jedno, że czasem nie potrzeba 500 stron, by wyrazić piękno prawdy o życiu. I pomyśleć, że to debiut powieściowy autorki (wcześniej były tomiki poetyckie).

„Budzenie drzew” Joanna Domańska, Biblioteka Słów, 2021

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.